RPA

RPA

Przebita opona. Pretoria. Pożegnanie z Afryką

Wcześnie rano przekraczamy granicę. Jedziemy szutrową drogą. Jedzie się coraz ciężej. Coś głośno trzeszczy. Zatrzymujemy się. Złapaliśmy gumę. Dobra, nie ma co rozpaczać. Trzeba szybko zmienić oponę. Po chwili okazuje się, że jest jeden problem.. nie mamy lewara. Jak to nie mamy lewara? Przecież go mieliśmy? A może nie mieliśmy? Może nam się tylko wydawało? …

Pomyślne wiatry

Bart właśnie wrzucił na FB zajawkę z informacją, że jesteśmy już na wybrzeżu RPA, blisko Przylądka Igielnego i Przylądka Dobrej Nadziei. Mamy pomyślne wiatry i tylko dzień opóźnienia (dzień dłużej od planu spędziliśmy w Górach Smoczych). Pisząc o pomyślnych wiatrach nie wiedział co czyni. Kilka godzin później, w środku nocy, Bart wygrzebuje się z namiotu. …

Donovan. Mountain Zebra National Park. Addo Elephant National Park.

Donovan ma czterdzieści kilka lat, żonę i ośmioletniego syna. Dziś pozbawi ich prądu. Opuściliśmy Lesotho. Jedziemy przez Free State. Prowincję w RPA położoną między innymi na terenie Kalahari. Przez 120 kilometrów nie miniemy żadnego samochodu. Niezła próba przed bezkresami Namibii. Droga prosta jak od linijki. Niestety wąska. Kalahari zabrało pobocze. Aspiruje po więcej. Docieramy bardzo …

Góry Smocze 

Góry Smocze – to brzmi dumnie. Sama nazwa pasma górskiego mocno nas od długiego czasu elektryzowała. Zdjęcia tych górach publikowane w internecie jeszcze bardziej. Zobaczyć na żywo Góry Smocze to było jedno z naszych większych marzeń. Planowaliśmy spędzić w górach dwa dni. Jeden dzień po stronie RPA, a następnie przekroczyć granicę z Lesotho przez Sani …

Wielka Piątka.

Byle cierpliwie. Nie napalajmy się. Jak nie zobaczymy wielkiej piątki afrykańskiej to świat się nie zawali. Jak się okaże, że z afrykańskich zwierząt zobaczymy tylko komara i muchę – dramatu nie będzie. Jakoś to sobie wytłumaczymy. Napiszemy, że przynajmniej widoki były ładne. Że zachód słońca zachwycił. Że herbata w parku Krugera smakowała wyśmienicie. Lepiej dać …

Wanna w Parku Krugera. Blyde River Canyon.

Dziś mamy na celu dojechać do Parku Narodowego Krugera. Podobno jeszcze ładniejszy niż Park Narodowy Serengeti w Tanzanii – można zobaczyć więcej zwierząt i jest bardziej zróżnicowane środowisko naturalne. Mimo, iż byliśmy już  Afryce, nie widzieliśmy całej Wielkiej Piątki (lew, lampart, nosorożec, bawół afrykański, słoń). Bartowi został do zobaczenia nosorożec, Lili lew i obojgu lampart. …

Zapach Afryki

Wylądowaliśmy w Johanesburgu. Niby duże miasto, a pachnie Afryką. Tego zapachu nie da się pomylić z żadnym innym. Tego zapachu się nie zapomina. Ciężko jest go opisać. Trzeba go poczuć. Zapach gorąca. Spalonej słońcem ziemi. Spłukanej rzadkimi, acz obfitymi opadami. Wwierca się w nos. Mam nadzieję, że będzie nam towarzyszył do końca wyprawy. Odbieramy samochód …