Quebrada de los Conches czyli o tym jak jeździmy stopem na pace pick-upa

???????????????????????????????

Wczoraj wieczorem docieramy do uroczego Cafayate – małego górskiego miasteczka znanego z pysznych win, które zachwyciło nas od pierwszego spojrzenia. Nocleg u szalonej Nancy, wszechobecna na ulicach i w knajpkach muzyka salsowa, mały ryneczek z górami w tle.

Aa, i Bazylika Matki Bożej Różańcowej a przed nią nad ulicą zawieszony wielki różaniec stworzony z małych lampek. Kościól o każdej porze pełen ludzi, podobno odkąd papa Fransico został sławny, Argentyńczycy stali sie bardziej religijni.
Kolejny dzień to wąwóz – Quebrada De los Conchas. Postanawiamy wybrać sie tam na stopa, to tylko 50 km od Cafayate. W pierwszą stronę idzie nieźle – para lokalsów z Salty nas zgarnia, ćwiczymy te 20 słów, które umiemy po hiszpańsku. Wąwóz zapiera dech w piersiach – czerwone, pomarańczowe góry, skały w każdych możliwych konfiguracjach i kształtach. Co 5 sekund krzyczę z zachwytu. Trzeba wracać, ruszamy asfaltową drogą i staramy się łapać stopa. Gorąco, pewnie z 30 stopni, zero cienia i tylko lekki wiaterek, który daje orzeźwienie. Idziemy, śpiewamy, robimy zdjęcia. Samochodów jak na lekarstwo, te które jadą się nie zatrzymują. Po godzinie wygłaszam teorię Kingi i Chopina, że jeśli długo czekasz na stopa to znaczy, że czekasz na kogoś wyjątkowego. Idziemy dalej, zrezygnowani machamy na nadjeżdżający pick-up. Oo, zatrzymał się kawałek dalej. Żona kierowcy pokazuje, żebyśmy wskakiwali na pakę. Szaleństwo, najlepszy z możliwych scenariuszy! Ruszamy z impetem – nadal siedzimy w słońcu, nadal jest gorąco ale radość ciężko wyrazić. Przez cały wąwóz a więc dalsze 20 km robię setki zdjęć. Warto było czekać na taką podwózkę.
Dzień kończymy wizytą w winiarni Nanni i zbieramy się na wieczorny autobus do Salty. Jutro kolejny intensywny dzień przed nami!

?????????????????????????????????????????????????????????????? DSC03080??????????????????????????????? ??????????????????????????????? ??????????????????????????????? ??????????????????????????????? ??????????????????????????????? ??????????????????????????????? ??????????????????????????????? ??????????????????????????????? ??????????????????????????????????????????????????????????????

0 Comments
  1. avatar image
    Kryda at 17 November 2014 Reply

    Wow – tylko troszkę Ci zazdroszczę, tak ociupeńke :))) Robienie impactu też jest fajne, zwłaszcza, że słońce zachodzi o 4:00 po południu…Na pewno już tęsknisz ;]

Leave a Comment